Telefon, jako bezpieczne urządzenie do surfowania po Internecie. Czy aby na pewno?

Laptopy powoli zaczynają odchodzić w cień, a na ich miejsce wkraczają urządzenia mobilne typu tablet albo smartfon, które posiadają takie same opcje jak komputer z tym, że można je bez problemu przenosić z miejsca na miejsce. Są one małe i kompaktowe, dlatego zaczynają służyć również jako narzędzie pracy dla wielu firm. Agencje zajmujące się na co dzień pomocą w ochronie danych osobowych, np. www.securitypartners.pl alarmują i ostrzegają przed hakerami, którzy zaczęli poszerzać swoje pole manewru właśnie o telefony.

Szkodliwe aplikacje

www.securitypartners.pl

Posiadając smartfona nie można nie posiadać na nim żadnych aplikacji. Istnieje wiele ich rodzajów, które można podzielić ze względu na spełniane funkcje. Większość z nich ma jednak służyć, jako rozrywka dla coraz bardziej wybrednej grupy konsumenckiej. Ten rosnący popyt na nowe aplikacje otwiera pole do manewru wszystkim hakerom, którzy chcą ukraść różnego rodzaju dane. Pobierając aplikacje ze sklepu z aplikacjami można nadziać się na ukrytego wirusa, który potajemnie zbiera dane osobowe i wysyła je do swojego twórcy, który może z nimi robić co chce. www.securitypartners.pl przypominam, że można zaopatrzyć swój telefon w system chroniący naszą mobilną bazę danych, tak samo jak chroni się komputer. Różne oprogramowanie wymaga różnych systemów, dlatego przed zainstalowaniem lepiej jest sprawdzić ranking najodpowiedniejszych zabezpieczeń.

Kopie zapasowe nie tylko z komputera

Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. Technologia nie jest niezawodna, dlatego najbezpieczniej jest chuchać na zimne i tworzyć kilka kopii zapasowych swoich plików. Pozwoli to mieć pewność, że w razie nieprzyjemnej sytuacji, takiej jak nagłe usunięcie się bazy danych, ma się podstawę do jej odtworzenia, bądź ma się jej wierną replikę. Ponadto zachowanie ostrożności takiej jak częsta zmiana hasła, unikanie logowania na sieci publiczne czy usuwanie maili niewiadomego pochodzenia tylko wzmocni poczucie bezpieczeństwa. Ponadto unikanie tzw. chmur, czyli internetowych przestrzeni, na których umieścić można różnego rodzaju pliki jest kolejnym punktem w kodeksie „do’s’ and don’ts”. Są one łatwą drogą do uzyskania dostępu do dysku twardego komputera, z którego są one umieszczane, co oznacza, że przestaje się być jedyną osobą znająca sekrety swojego komputera.